17 września 2011
Koniki - Tym razem nie polskie...
... tylko arabskie, na dodatek machające łapkami i z Arabką na grzbiecie. Chociaż mój przyjaciel twierdzi stanowczo, że to nie Arabka tylko Lady Hester Stanhope...
16 września 2011
Szumi sobie gdzieś tam w lesie...
Była sobie ziemia... i gdzieś w trzeciorzędzie (czyli jakoś małych parędziesiąt milionów lat temu) zaczęła się ruszać. Wtedy ta część, na której obecnie jest Roztocze podniosła się do góry. A obecna Kotlina Sandomierska opadła sobie co nieco... Granica popękała i utworzyły się skalne progi... W miejscu gdzie spękane skalne płyty wystają nad powierzchnię ziemi powstały dziesiątki małych wodospadzików nazywanych szumami, szypotami, sopotami czy porohami... I jednocześnie, jak to pięknie mówią geografowie "jedna z najwyraźniej zaznaczonych granic fizjograficznych w Polsce".
Swoją drogą w samej nazwie rzeki "Tanew" językoznawczy doszukuję się pozostałości mowy przed tysięcy lat - z czasów gdy te tereny zamieszkiwali Goci...
15 września 2011
Babie lato...
Nić się snuje srebrzysta i cienka,
Po ścierniskach, po drzewach się mota,
Jak marzenia, jak sny i nadzieje...
Jutro wiatr je jesienny rozwieje
I zostanie udręka i męka,
I bezdenna, jesienna tęsknota.
Leopold Staff
13 września 2011
Jeden letni świt nad Wisłą
...Nadbrzeżna trawa, zwisając, potrąca
O swe odbicie zsiwiałą kończyną,
Do której ślimak, pęczniejąc z gorąca,
Przysklepił muszlę swym ciałem i śliną.
W przerzutnym pląsie znikliwsza od strzały
Płotka się czasem zasrebrzy na mgnienie.
Pod wodą - spojrzyj! - prześwieca piach biały
I mchem ruchliwym brodate kamienie...
Bolesław Leśmian
09 września 2011
Koniki polskie - nuuuuuudaaa...
![]() |
| Dzień wstaje...nuuudaaa... |
![]() |
| Coś jakby się rozjaśniło ale i tak nuuuuudaaaa... |
![]() |
| Dziewczyny przyszły... |
![]() |
| ... ale z dzieciakami. Nuuuuuudaaaaa strasznaaaaa... |
![]() |
| ...nuuuuudaaaaa... |
![]() |
| ...straszna... |
![]() |
| ...aaaaaaaaaaaaaa... |
![]() |
| aaaaaażżżż szczeny booolą.... |
![]() |
| ....nawet ziewać mi się nie chceeeeee... |
![]() |
| Starzy ziewają i ziewają ... albo leżą... co za nuuuuudaaaaaaa... |
08 września 2011
Nadwiślańskie łachy - a na nich białoczółki...
... najmniejsze nasze rybitwy. Zaledwie wielkości jerzyka. Ptaka oczywiście a nie kolczastego gościa naszych ogrodów. Zwyczaje mają oryginalne. Aby zdecydować się na zamieszkanie w jakiejś okolicy, potrzebują rozległych bezludnych plaż. Między innymi takich jak nadwiślańskie wyspy. Jeśli jednak wyspa zarośnie choćby rzadką trawą, ptaki przenoszą się w inne miejsce. Jeśli innych miejsc zabraknie bo ktoś rzekę ureguluje, wyniosą się całkiem. Nad Wisłą jest ich jeszcze trochę. Widywałem kolonie po dwadzieścia - trzydzieści par. Kilka lat temu, gdy gościłem nad Loarą, przez tydzień zauważyłem zaledwie jednego ptaka...
Życie rybitwiego samca nie jest proste. Samica ocenia go po wielkości przyniesionych ryb. Za mała albo brzydka i facet ma przechlapane.
![]() |
| Gniazdo to po prostu dołek w piasku. Obok ślady narysowane końcówkami skrzydeł przy starcie do lotu. |
![]() |
| Jestem niezły gość... taką rybę złapałem... |
![]() |
| ... więc można próbować się przypodobać... |
![]() |
| ... tym bardziej, że te małe są ciągle głodne. |
![]() |
| I nastarczyć nieraz trudno. |
![]() |
| W upalne dni rodzice co chwila lecą się schłodzić w wodzie. Gdy wrócą, maluchy robią ci się da by wepchnąć się pod mokry brzuszek. |
![]() |
| Rodziców nie ma... ja udaję kamyk na piasku... |
07 września 2011
Falowanie...
...I odtąd kąpałem się w wielkiej pieśni morza,
Przesyconej gwiazdami, śpiewnej jak muzyka,
Pożegnałem toń modrą, gdzie pośród bezdroża
Zadumany topielec niekiedy przemyka...
A. Rimbaud
Przesyconej gwiazdami, śpiewnej jak muzyka,
Pożegnałem toń modrą, gdzie pośród bezdroża
Zadumany topielec niekiedy przemyka...
A. Rimbaud
03 września 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































