Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Calluna vulgaris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Calluna vulgaris. Pokaż wszystkie posty

05 sierpnia 2018

Wrzosy




Pisałem kiedyś, że należy odwołać wrzesień, bo wrzosy zakwitły pod koniec lipca! (klik) W tym roku podobnie. Jest początek sierpnia a kwitną sobie w najlepsze. Ba... zdradzają już pierwsze objawy przekwitania. Najniższe kwiaty na niektórych gałązkach są już brązowe.

Więc zapraszam na wrzosowe impresje. Sam początek sierpnia na wrzosowisku...


Zapraszam też na blog Krzysia.

Ostatnio fotografował ze mną zaćmienie Księżyca...
















02 października 2016

Zawrzosiło się dokoła




Wrzosy, kwiaty będące symbolem jesieni, zakwitły w tym roku bardzo wcześnie. Już pod koniec lipca pojawiły się pierwsze kwiaty. Pisałem o tym (KLIK) niedawno. Szczyt kwitnienia miał miejsce też nie we wrześniu tylko w drugiej połowie sierpnia. Wszystkie znane mi wrzosowiska rozwrzosiły się na całego.

A oto tegoroczne sierpniowe wrzosowiska:












30 lipca 2016

Odwołujemy sierpień?





Nieopodal mego domu jest niewielki piaszczysty pagórek. To pozostałość po korycie Wisły z czasów gdy kilkanaście tysięcy lat temu topniały lodowce. Tak, tak... wtedy rzeka miała w okolicy kilkanaście kilometrów szerokości i osadzała wielkie piaszczyste łachy. Mój dom stałby na jej dnie, drobne dwa kilometry od najbliższego brzegu.
Pagórek ten jest bardzo suchy. Rośnie tam trochę rachitycznych sosenek, rzadkie trawy, żółte jastrzębce, mchy, porosty i... wrzosy. No właśnie, jak sama nazwa wskazuje, porządne wrzosy powinny kwitnąć we wrześniu. Od nich właśnie pochodzi nazwa tego miesiąca i od zawsze kojarzyły się z jesienią.

A tymczasem wrzosy... zakwitły kilka dni temu! Nie mamy nawet jeszcze sierpnia tylko ostatnie dni lipca! Jeśli teraz kwitną, to we wrześniu, kiedy teoretycznie przyjdzie ich pora, będzie już dawno po ptakach... znaczy po kwiatkach.

A co z sierpniem? Czyli czasem żniw gdy sierpy były w użyciu. Dziś nie ma sierpów tylko kombajny ale jak rozejrzeć się dookoła to jest już praktycznie po żniwach. Pola stoją puste.

Proponuję więc, by jakąś ustawą, uchwałą czy innym dekretem odwołać sierpień. Po co on nam teraz?








A to zdjęcie dołączyłem, by nie było gadania, że to jakieś pojedyncze, życiowo pogubione gałązki. Nie... to już kwitną całe wielkie kępy



20 grudnia 2011

Idę sobie fotografować wrzosy...


... i wszystko odbyło się jak w starym dowcipie o telewizji:

"oglądam sobie spokojnie z rodzinką reklamy,
a tu nagle film !!!"

Ułożyłem się wygodnie na ziemi, grzany sierpniowym słońcem. Tak tak... W moich okolicach od lat wrzosy we wrześniu to już przekwitają. Trzeba je fotografować w sierpniu.  Szukam jakiegoś fajnego kadru.  I słyszę tuż obok ucha szelest... obracam się lekko a tu ktoś się na mnie gapi... i macha jęzorem.