piątek, 1 lipca 2011

Peryskopiki

Nie wiem czemu, ale wystające z wody żabie oczy zawsze kojarzyły się mi z peryskopami :)

Podczołgiwałem się skrycie do jednej księżniczki...

gdy nagle obróciła się i spojrzała mi prosto w oczy.

Sporty ekstremalne w wykonaniu komara... obejść żabi pysk dookoła i nie dać się zjeść... 

Mnie tu nie ma... 

Żaba trawna w kłębach skrzeku. Zdjęcie sprzed kilkunastu lat, zrobione  w  ogromnym tokowisku  (chyba z  10 metrów  kwadratowych pełnych żab) na skraju  warszawskiego osiedla Gocław. Obecnie w tym miejscu biegnie... Trasa Siekierkowska. 

Takie było ich zagęszczenie! Kiedy te bliższe spłoszyły się przy moim poruszeniu, nie miały gdzie uciec, bo... odbijały się  od kolejnych. Pozostawało chodzenie po głowach.
Peryskop z profilu...

... i "en face"...  Jeśli powiększy się oryginalne, duże zdjęcie można w oku rozróżnić  chmury na niebie . 











2 komentarze:

  1. wstydziłbyś się takie orgie pokazywać, toż to nie ma filtra antydzieciowego co by wyłapał tą stronę...
    fajna ta w rzęsie

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszak wszystko jest zgodne z prawem naturalnym o którym głośno ostatnimi czasy :)

    OdpowiedzUsuń