Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokoryczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokoryczka. Pokaż wszystkie posty

27 maja 2018

Las, światło i kokoryczki




Na koniec wiosny lasy rozświetliły się kokoryczkmi...



Słońcem byliśmy!
Cieniem jesteśmy!
Słońcem będziemy!
Dziećmi swych dzieci!
                                  da capo senza fine


Edward Stachura - Piosenka, której nie da się przestać śpiewać













18 maja 2012

Koko... koko... ryczka...




Któregoś pięknego poranka wybrałem się do lasu nakarmić komary. Biedactwa nie mogą być przecież głodne. W trakcie owego karmienia udało się mi nawet zrobić kilka zdjęć. Co prawda komary były z tego fotografowania bardzo niezadowolone. Co się poruszyłem by zmienić kadr, to utrudniałem im jedzenie. Ale cóż... musiały to znieść. Darmowe żarcie przyszło, nie można za dużo wymagać...