niedziela, 3 lipca 2011

Deszczowe lasy na Wolinie...


Ile można leżeć w czasie deszczu w niewielkim namiocie? Dzień? Dwa? Drugiego dnia. kiedy przeczytaliśmy wszystkie książki i gazety, zdesperowani wyruszyliśmy obejrzeć mokre wolińskie buczyny. Deszcz nadał im nowego blasku. Po godzinie przestało mi nawet przeszkadzać, że byłem coraz bardziej mokry i woda przecierała sobie drogi w najbardziej newralgiczne miejsca. Tylko co chwilę musiałem czyścić z kropli filtr na obiektywie, co wkrótce zużyło cały zapas chusteczek..
Szczęśliwie, następnego dnia się już rozpogodziło i mogliśmy dosuszyć siebie, sprzęt; ubrania i namiot...














2 komentarze: