niedziela, 9 października 2011

Nadwiślańskie lasy łęgowe.

Niegdyś porastały regularnie zalewane doliny rzeczne. Dziś zajmują zaledwie mały procent swojej pierwotnej powierzchni. Szacuję się, że te najprawdziwsze, naturalne łęgi zajmują zaledwie 1% tego co kiedyś rosło.  Regulacja i wycinki przetrzebiły je bardzo skutecznie. Dziś trzymają się kurczowo nieuregulowanych odcinków rzek. Głównie Wisły i Bugu. 
A są łęgi najbogatszym siedliskiem leśnym w Europie. Takim odpowiednikiem lasu tropikalnego. Można w nich spotkać około 40% gnieżdżących się u nas ptaków, żab wielką rozmaitość, owadów mrowie...  I to w największych zagęszczeniach. Kiedyś nocowałem nad Narwią  i od śpiewania słowików aż trzęsła się ziemia. W bezpośredniej okolicy mojego namiotu wytężało swe dzioby tyle samców, że nie byłem w stanie ich zliczyć!
Jednocześnie jest to jedno z najbardziej zagrożonych siedlisk w Europie. Niewiele brakuje by lasy łęgowe w  ogóle zniknęły z mapy... 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz