wtorek, 9 sierpnia 2011

Bieszczady - Nie tak dawno temu pod Lutowskami


Któregoś pięknego dnia o świcie wspiąłem się na niewielki pagórek z którego rozciąga się panorama na niemal całe Bieszczady. Początkowo nie było widać prawie nic. Potem zaczęło być widać coś... i jeszcze  coś... Na koniec rozpogodziło się całkiem. Nie na długo zresztą. Zanim się przepakowałem i postanowiłem powędrować w wyższe góry, pogoda się ustabilizowała i wróciła do tegorocznej normy - zaczęło padać.

















2 komentarze:

  1. Ech te połoniny, chciałbym je znów kiedyś zobaczyć... Tylko korporacyjny łańcuch nie pozwala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jacek K. śpiewał kiedyś "zerwij kajdany, połam bat..."

    OdpowiedzUsuń