sobota, 26 grudnia 2015

Wariacje na Młodego i aparat III - Tatarzyn Zbój



Najgorzej to mieć ojca fotografa. Zamiast się bawić ciągle muszę pozować i robić takie miny jak chce tata. Staram się szybko zrobić to o co prosi, by dał mi spokój i żebym mógł wrócić do zabawy.

Czasem tylko się zaczaję w trawach i myślę jak tu się ukryć przed wszędobylskim okiem obiektywu. 


A nawet próbuję upolować fotografa...

Niekiedy mnie przyłapią w krzakach.

Ale zwykle wolę chodzić po drzewach. Stąd dużo więcej widać.


Ceeeel i ...

... paaal!!!




Inne części "Wariacji"






4 komentarze:

  1. Niezła sesja, a ubranie pierwsza klasa! Mieć ojca fotografa, to jednak skarb. :) Pozdrawiam i zachęcam do udziału w plebiscycie na Podróż Roku na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki... Oglądam sobie "podróżne" posty ale nie mogę się zdecydować. A będąc przy Zamku Królewskim w Warszawie widziałeś dawne kolumny Zygmunta? Same trzony były zmieniane dwa razy. Leżą tuż przy murach jakby się szło od Placu Zamkowego do Wisły? Taka ciekawostka ale często niezauważana.

      Usuń