czwartek, 27 lutego 2014

Wylazły bardziej...




Po kilku dniach ponownie wybrałem się na  przebiśniee... e... znaczy przebiliście. Zaledwie parę dni temu wyglądały tak: "Wylazły..."
Tym razem nie musiałem ich szukać, widać je było z daleka. Niektóre nawet zdążyły zakwitnąć. Czyżby to już definitywny koniec zimy? Czy też tegoroczna pogoda spłata nam kolejny figiel i w kwietniu lub maju sypnie śniegiem? Swoją drogą poranek 4 maja sprzed trzech lat wyglądał tak:

Majowy poranek 2011

Hmmm...
















3 komentarze: