wtorek, 25 września 2012

Nasi tu byli...




Zastanawiałem się co mam napisać i poniższych zdjęciach. W zasadzie wszelki komentarz jest zbędny. Co by nie powiedzieć, wyda się miałkie w stosunku do tego co widać... Zdjęcia pochodzą z różnych miejsc. Odległych od siebie o setki kilometrów. Mają jedną wspólną cechę. Zrobione zostały nad wodą w miejscach gdzie ludzie przyjeżdżają odpocząć... Część pochodzi z Pienin znad Zalewu Czorsztyńskiego, część zrobiłem nad Bugiem, część nad Wisłą.

Kiedyś na jakimś autorskim spotkaniu, gdy opowiadałem o przyrodzie Doliny Środkowej Wisły powiedziałem, że wędkarze dzielą się na porządnych i nieporządnych. Ci drudzy zostawiają swoje śmieci gdzie popadnie a ci pierwsi... ukrywają pod krzakami. Ktoś z sali obruszył się wtedy niezwykle... Wiem, pewnie są wyjątki ale jak wędruję szukając tematów do swoich zdjęć to coraz częściej dochodzę do wniosku, że te wyjątki są statystycznie nieistotne.





Najbardziej zadziwiają mnie takie widoki. No bo ktoś zadał  sobie trud  pozbierania  swoich  śmieci , zapakowania ich w siatkę. Następnie zamiast uczynić krok dalej, zabrać je i wyrzucić gdzieś do kosza, powiesił po prostu na sęczku...





Szałas z folii...  osłona od wiatru, deszczu? Nie wiem ale zostało  i straszy ... 


Puszka po rybkach... zjedzona i estetycznie wetknięta w krzaczek . Tak akurat na  wysokości  ręki ...



Kosz, ustawiony przy nadbużańskim starorzeczu gdzie przyjeżdżało dużo wędkarzy, jak widać nie cieszył się powodzeniem. Był prawie pusty... W kolejnym roku już się nie pojawił. Śmieci... tak.



8 komentarzy:

  1. Koszmarne, co też ludzie czynią innym ludziom i przyrodzie. W niedzielę, podczas wyprawy w Bory Tucholskie też spotkałam takie obrazki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wróciłam znad Jeziora Białego. Sama mam podobne zdjęcia, chociaż tam śmieci są poukrywane w nadbrzeżnych trawach...

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest polska katastrofa, mam dużo takich zdjec z podwarszawskich lasow, nie ma kar, brak tabliczek ze nie wolna pod kara adm. , kiedys straznicy przyrody mogli karac, zglaszac a jak ostatnio znajoma zglosila na policje to ja olali.
    Katastrofa spoleczne i ekologiczna. Akcje sprzatanie swiata utwierdzaja tylko ze ktos po lobuzach posprzata, zamiast ich karac, a jak zmienic swiadomosc ludzi i ich odpowiedzialnosc to druga strona medalu.
    Piekna przyroda zbrukana przez czlowieka, pasozyta

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja myślę że gdyby było więcej śmietników i były częściej opróżniane to jest szansa że tak by nie było ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, że niestety nie... jak widać na ostatnim zdjęciu.

      Usuń
  5. może gdyby policja kilka razy w roku miała krajowe akcje sprzątania, to może by pilnowali ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Problem niestety polega też na tym, że niektórym się nie chce płacić za wywożenie śmieci i takie estetycznie zapakowane lądują w lesie bo tam można je swoim bmw wywieźć i przecież nikt Ci nie zwróci uwagi. Straszą też w lasach śmieci budowlane gruzy, resztki listewek, pianka uszczelniająca itp. - bo to ciężkie i trzeba by naprawdę sporo zapłacić za wywiezienie

    OdpowiedzUsuń