piątek, 4 listopada 2011

Bieszczady - Bukowe Berdo i chmury...

Bukowe Berdo - jeden z bardziej malowniczych grzbietów w Bieszczadach (przynajmniej dla mnie). Najeżony tu i ówdzie skałami. Z pięknymi jarzębinami, czerwieniejącymi się pod koniec lata... A widoki... Z jednej strony Tarnica, z drugiej Szeroki Wierch i w oddali Caryńska. Widać niemal na całe Bieszczady. I na ogół nie ma już tłumów...  Tłumy dochodzą na Tarnicę i szczęśliwe wracają do Wołosatego.



Zaczęło się słonecznie...

... ale potem przyszły jakieś chmurki i chmury...

...które zaczęły pożerać góry...

... i jesienne, czerwone buczyny.

Aż w końcu... 

...widać było coraz mniej...

... i mniej ... 

... świerki znikały jeden po drugim... 

... aż została świetlista nicość. 

A o zachodzie słońca trochę się wszystko rozeszło i okazało się, że stoję nad chmurami!!!


I wszystko byłoby pięknie, gdyby w powrotnej drodze Bukowe Berdo mnie nie zaatakowało. Rzuciło się  na mnie, złapało za nogę, wykręciło i obaliło na ziemię. Ech... 
A może nie chciało mnie wypuścić? 




1 komentarz:

  1. Masz absolutnie rację z naturą Bukowego Berda. Tłumy omijają... A Ono samo w sobie ma coś co chwyta :)

    Bog (BJ)

    OdpowiedzUsuń