poniedziałek, 27 czerwca 2011

Opowieści o starych drzewach...


Leżałem na trawie i patrzyłem na przepływające nade mną chmury. Niedaleko rosło trochę wiekowych drzew. Dąb jak nic o średnicy metra, sosny pamiętające pewnie powstanie styczniowe, wierzby próchniejące i chylące się powoli ku nieistnieniu... 
I kiedy tak przez przymknięte oczy obserwowałem świat (a wygląda wtedy zupełnie inaczej -  niedowiarkom polecam film "Zmruż oczy") postanowiłem puścić wodze fantazji, zanurzyć się w świecie z baśni... złapałem więc aparat... 














2 komentarze: