piątek, 29 czerwca 2012

Koniki polskie - oko w oko



To wcale nie jest sielanka i przytulanie się łepkami. W końskim języku takie wpatrywanie to próba sił. Ten, kto groźniej patrzy - wygrywa.






3 komentarze:

  1. Ciekawi mnie kto wygrał w tym "sporze"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Szanowny Panie,zdjęcia piękne,ale w kwestii interpretacji...polecam etogram koni. Bardzo ładne ujęcia powitania. Walka na spojrzenia wykluczona, oba konie mają siebie w tzw ślepym polu, czyli w takim ustawieniu głowy nie są w stanie widzieć swoich oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź... zapoznam się jak nic... ale z drugiej strony całe zachowanie koni nie wyglądało na powitanie tylko na delikatną próbę nie dopuszczenia drugiej klaczy do swojego źrebaka... chyba, że się mylę...

      Usuń