wtorek, 5 lutego 2013

Gałąź z pocztówki...



Jakie jest najsłynniejsze drzewo w Polsce? Można by wiele dyskutować. Ale na pewno w czołówce znajdzie się reliktowa sosna z Sokolicy w Pieninach. Powtarzana w setkach ulotek, pocztówek, albumów (ba... nawet na butelce wody mineralnej, nie powiem jakiej by darmowej reklamy nie robić) stała się wręcz symbolem Pienin i Pienińskiego Parku Narodowego.

Więc kiedy wybrałem się w Pieniny, nie mogłem odmówić sobie przyjemności wejścia na Sokolicę, a tam obejrzenia i sfotografowania tej najsłynniejszej pienińskiej sosny.

Właściwie to ktoś powinien i mnie sfotografować w chwili wejścia na szczyt. Widok mojej miny byłby bezcenny. Bo owa sosna miała może metr wysokości. A u nasady grubość mojego ramienia. W ogóle nie wyglądała na swoich kilkaset lat. Bo tyle  podobno już walczy o życie, rosnąc nad przepaścią i wczepiając się korzeniami w skalne szczeliny.


Najlepiej to podsumował kilkuletni chłopczyk, który wdrapał się na Sokolicę razem z rodziną.

- Zobacz mamo, to ta gałąź z pocztówki!


Znalazłem pienińskie zdjęcia Edwarda Hartwiga sprzed 60 lat. Sokolicka sosna praktycznie nie różni się od dzisiejszej. Ba... wówczas miała jedną gałąź więcej. Dziś po niej został niewielki kikut widoczny wyraźnie na trzecim zdjęciu. Ponad 50 lat nie spowodowało wyraźniejszej różnicy w wyglądzie drzewa!

Postanowiłem na górze poczekać do zmroku. Może wieczorne światło stworzy coś ładnego. Wszak fotografia to malowanie światłem. Usiadłem na kamieniach, umościłem się wygodnie. Dokoła przepływały tłumy turystów.

Najbardziej rozbawiła mnie grupa młodych ludzi (studentów?), którzy trzymając w rekach puszki z piwem prawie biegiem wpadli na szczyt. Rozejrzeli się pośpiesznie dookoła i do mych uszu dotarł głos:

- No dobra, tę górę możemy odfajkować. Marysiu, chodź, chodź... nie przyszliśmy tu podziwiać widoków, tylko zdobywać szczyty!

- To czeeeeść... - pomyślałem leniwie, półleżąc na skałach i wystawiając twarz na promienie słońca...









Sokolica to nie tylko ta jedna słynna "gałąź z pocztówki". Cały szczyt jest porośnięty przez mniej lub bardziej powykręcane i wiekowe sosny.










6 komentarzy:

  1. Piękne miejsce, aż wstyd nie posiedzieć tam i nacieszyć okiem widokami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejsce przepiękne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ...bo ta tzw. " sosna z pocztówki " to bonsai, o którego wygląd dba Duch Gór, mający do dyspozycji: wiatr, deszcz, mróz, słońce, suszę itp.

    OdpowiedzUsuń