sobota, 31 grudnia 2016

Wisła we mgłach i żółtościach





Zanurzać zanurzać się
w ogrody rudej jesieni
i liście zrywać kolejno 
jakby godziny istnienia

Chodzić od drzewa do drzewa
od bólu i znowu do bólu
cichutko krokiem cierpienia
by wiatru nie zbudzić ze snu

I liście zrywać bez żalu
z uśmiechem ciepłym i smutnym
a mały listek ostatni 
zostawić komuś i umrzeć

                Edward Stachura





















3 komentarze:

  1. Bardzo dobre poczucie własnego stylu dające spójność wszystkim pracom tu oglądanym...tylko pogratulować :)

    OdpowiedzUsuń