czwartek, 27 listopada 2014

Z lasu wylazło...




Nie dość, że wylazło z lasu prosto mi pod obiektyw, to jeszcze bezczelnie zaczęło się oblizywać. A potem odwróciło się do mnie pewną... bardzo istotną częścią ciała i... niespiesznie zniknęło za drzewami. Widząc niektóre miny miałem ochotę powiedzieć:

- w pełni się z tobą zgadzam ale nie rozmawiajmy o polityce...












2 komentarze:

  1. Patrzę na pierwsze zdjęcie i zachodzę w głowę w jakich to lasach żyjesz, że wychodzą z nich kangury ?!
    Chyba nie świadczy to o mnie za dobrze...
    Ale przy drugim i trzecim już się zorientowałam co do przynależności gatunkowej stwora

    OdpowiedzUsuń