wtorek, 23 kwietnia 2013

Ostanie chwile zimy...




Po nieprzyzwoicie długiej zimie wiosna wręcz wybuchła. Wczoraj temperatura przekroczyła dwadzieścia stopni a słońce prażyło niemal jak latem. Chociaż z drugiej strony, ruszając o świcie w teren musiałem... oskrobać szron z szyb samochodu. I fotografując wschód słońca nad Wisłą zastanawiałem się czemu nie wziąłem rękawiczek.

A zaledwie dwa tygodnie temu świat wyglądał tak jak na poniższych zdjęciach. Lód dopiero zaczął rozmarzać i tam gdzie pojawiło się trochę wody, gromadziły się masowo ptaki. Głównie krzyżówki i śmieszki ale przy odrobinie szczęścia można dostrzec i kilka innych gatunków.





Dbałość o upierzenie to podstawa. Kaczki dużo czasu spędzają na poprawianiu piór i rozprowadzaniu po nich impregnującej wydzieliny gruczołu kuprowego. Co jakiś czas trzepoczą przy tym skrzydłami co daje okazję na zrobienie dynamicznych zdjęć.

Zbudujemy razem gniazdko? 

Konkurenci? 


Młoda śmieszka niewiele przypomina dorosłą.

I dorosła w szacie godowej.







6 komentarzy: