niedziela, 17 marca 2013

Koniki polskie - zapoznanie




Odnalazłem je przypadkiem, robiąc porządki w komputerze i na dyskach. Pochodzą sprzed dwóch lat. Zapodziały się w cyfrowej szufladzie pamięci i popadły w zapomnienie, zagubione w niezmierzonych czeluściach klastrów. W swej surowej postaci marnowały się. Czekały cierpliwie nieobrobione na swoją kolej. Aż do dziś... bo dziś to one świętują swój czas... Monitor skalibrowany, fotoszop odpalony, można się brać z końmi za bary.

Pierwsze zdjęcie powstało może z pół godziny po narodzinach. Źrebak jeszcze ledwo stoi na nogach. Na kolejnych radzi sobie coraz lepiej. Gdy młode konie rodzą się w tabunie w warunkach naturalnych a nie w stajni, dorosłe konie zapoznają się z nowym członkiem stada. Na ostatnich zdjęciach z jednej strony jest matka (ta z jaśniejszą grzywką) a z drugiej dominująca klacz w tabunie czyli szefowa wszystkich szefów. Ona oczywiście musi mieć na wszystko baczenie...


















12 komentarzy:

  1. Fajne zdjęcie. Źrebak jest świetny :).
    Widać emocje, czuć ta miłość rodziców malucha.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciesze się, że trafiłam na tego bloga, robisz wspaniałe zdjęcia, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka lat 4 powiedziała: "Teraz mama i tata muszą pilnować. Tylko który to mama, a który to tata." No właśnie. Tłumaczenie, że jedno to mama a drugie "babcia" jakoś przeszło. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. Urzekła mnie fotka nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Szkoda, że zdjęcia to tylko namiastka tego co było na żywo... Może w przyszłym roku wiosną znowu będę miał okazję być przy narodzinach koników...

      Usuń
  5. O, matko święta, dech zapiera czułość rozlana jak rzeka w potopie :)

    OdpowiedzUsuń